Gotowanie, pieczenie... Panaceum na wszelkie dolegliwości duchowe

Wpisy z tagiem: seler naciowy

piątek, 22 stycznia 2010

Modny ostatnio seler naciowy natchnął i mnie. Bałam się go trochę, bo nie lubię selera jako takiego, ale ponoć to zdrowe i nawet Nigella się tym zajada, więc nie może być takie okropne. Chociaż ona zajada się też chili, a ja nie lubię ostrego... więc mimo wszystko podeszłam do niego ostrożnie.
Problem polegał na tym, że nie miałam pojęcia jak to jeść, a nie miałam też za bardzo czasu, żeby pogrzebać w internecie.
Zupełnie nieświadomie z pomocą przyszła mi... impreza firmowa. Spróbowałam na niej sałatki z selera naciowego z jabłkiem i orzechami włoskimi w majonezie i stwierdziłam, że seler naciowy nie tylko mi smakuje, ale że ta kompozycja jest super! Po czym wróciłam do domu i zaczęłam eksperymentować... Seler naciowy koniecznie musi być łączony z jabłkiem, nieźle też do tego pasują banany i mango. Ser pleśniowy dorzuciłam dlatego, że miałam w domu resztkę "na wyjściu". To był strzał w dziesiątkę! Próbowałam potem z camembertem, brie i fetą, ale tylko rokpol i inne tego typu sery z pleśnią w środku są dość pikantne, żeby cudownie podkreślić smak selera. Póki co nie próbowałam jeszcze zamiennie innych orzechów, ale mam taki plan, laskowe i migdały już czekają w kolejce. Przyznam się szczerze, że kapustę pekińską dodałam jako "zapełniacz", żeby sałatki było więcej, można ją pominąć zupełnie. Nie kombinuję z przyprawami, ostatnio wracam "do początków" - robię potrawy jak najbardziej proste i nieskomplikowane, więc sól i pieprz wystarczą najzupełniej.

 

sałatka z selerem naciowym


Sałatka z selerem naciowym

4 łodygi selera naciowego

1 średnie jabłko

1/8 kapusty pekińskiej

50 g sera pleśniowego rokpol

garść  orzechów włoskich łuskanych

garść rodzynek

majonez light

sól, pieprz



Seler i jabłko pokroić w średnią kostkę, kapustę pekińską i ser pleśniowy trochę drobniej. Lekko posolić, wymieszać. Orzechy posiekać, rodzynki można sparzyć wrzątkiem, dorzucić do warzyw. Popieprzyć, dodać ok. 1,5 łyżki majonezu. Wymieszać, zostawić na ok. 0,5 godziny (można wstawić do lodówki).


SMACZNEGO!

Połówek zapytał mnie co mi się stało. Od urodzenia dziecka nie mam tak nieodpartej ochoty na zbliżenia, jak wcześniej. Powiem szczerze, że trochę się tym martwiłam, ale dzięki selerowi zupełnym przypadkiem problem przestał istnieć :) Dowiedziałam się potem, że seler wpływa na potencję... Dobrze wiedzieć jakby co... ;)
czwartek, 21 stycznia 2010


Seler naciowy jest uznawany za jedno z najstarszych warzyw. Starożytni egipcjanie zbierali dziko rosnący seler na swój posiłek. Mówi się, że seler jest rośliną wielu „użyć” i mało „odpadów”. Liście oraz suszone nasiona są wspaniałymi przyprawami do potraw. Grube łodygi mogą być gotowane, natomiast te delikatniejsze powinny być spożywane na surowo, ponieważ są najlepsze na serce. Starożytni grecy swoim zwycięskim sportowcom dekorowali głowy liśćmi oraz łodygami selera. Odbywało to się około 450 roku przed narodzeniem Chrystusa. Nasiona oraz łodygi selera naciowego zawierają związek chemiczny o właściwościach uspokajających nazywany phthalide. W Chinach, sok z selera naciowego był używany do redukcji wysokiego ciśnienia. Sok był mieszany w równych ilościach miodu i około 8 łyżeczek było branych doustnie trzy razy dziennie przez około 7 dni. Sok z selera można łączyć z sokiem z marchwi i pić razem szklankę raz dziennie na skołatane nerwy. Jako warzywo seler naciowy był uprawiany znacznie wcześniej niż korzeniowy. Do Polski został przywieziony z Włoch w pierwszej połowie XVI w.

Seler naciowy, jest rośliną roczną lub dwuletnią. Nasiona selera (aktualnie owoce) posiadają ciepły, aromatyczny oraz ostry, cierpki smak. Są używane jako przyprawa w produktach spożywczych. Olejek aromatyczny otrzymywany z nasion w procesie destylacji jest również używany jako przyprawa do potraw. Od dawna uprawiany jako warzywo ogrodowe w klimatach umiarkowanych.

Nasiona selera naciowego posiadają wartości lecznicze i były dawno używane w medycynie ludowej. Stosowano je na wzdęcia i niestrawności, również jako środek moczopędny, przeciw konwulsyjny oraz jako afrodyzjak. Początkowo nasiona selera naciowego używane były w leczeniu astmy, zapalenia oskrzeli oraz reumatyzmu. Różne farmakologiczne właściwości przypisywane nasionom selera naciowego to między innymi właściwości uspokajające, przeciw zapalne, przeciw konwulsyjne.

Niektórzy ludzie mogą cierpieć na zapalenie skóry lub uczulenia z powodu konsumowania jak też trzymania w ręku selera naciowego. Psoraleny zawarte w łodygach zioła lub w jego nasionach mogą powodować fotodermatozę. Ci wszyscy, którzy są uczuleni na pyłki brzozy mogą być również uczuleni na spożywanie selera. Pomimo tradycyjnego użycia nasion selera naciowego jako środka moczopędnego, olej z nasion zawiera podrażniające składniki, dlatego też spożycie nasion powinno być unikane w przypadkach zapalenia genitaliów i układu moczowego.

Nasiona selera pomagają nerkom w pozbyciu się moczanów oraz innych szkodliwych produktów przemiany materii, jak również pomagają w zredukowaniu kwasowości w organiźmie. Nasiona selera naciowego są pożyteczne w leczeniu artretyzmu, pomagając w oczyszczaniu organizmu oraz poprawiają cyrkulację krwi do mięśni oraz stawów. Nasiona selera naciowego posiadają średnie właściwości moczopędne oraz właściwosci przeciw zapalne. Są skutecznym środkiem na zapalenie pęcherza moczowego, pomagają w dezynfekcji pęcherza moczowego oraz przewodu moczowego. Picie soku z selera naciowego oraz z marchwi czyści organizm ze szkodliwych substancji oraz wzmacnia układ odpornościowy, który broni nas przed różnymi chronicznymi chorobami.

Przed obróbką seler naciowy musimy oczyścić z twardych, zewnętrznych włókien. Możemy go np. ugotować w bulionie i podać jak kalafior: polany stopionym masłem z tartą bułką i posypany posiekanymi selerowymi listkami. W wykwintniejszej formie jarzynę selerową podajemy w sosie białym lub holenderskim. Posiekanymi liśćmi selera naciowego możemy zamiast natką posypywać potrawy.